

I. wielonki, czyli ja: Martyna Skowrońska
wielonki to projekt dziewiarski jednej osoby, która nie tylko wymyśla każdy produkt, ale także swoje pomysły własnoręcznie wykonuje. Nie zlecam wykonawstwa dziewiarniom czy szwalniom i nie „dropshippinguję” – każdy udzierg powstaje pomiędzy moimi dwiema dłońmi w pracowni lub w podróży.
Zanim jednak odnalazłam spokój we włóczkach i rozgościłam się w rzeczywistości dziewiarskiej – pełnej kolorowych motków, różnej wielkości drutów i szydełek oraz zaszkicowanych pomysłami notesów – przebyłam dość długą drogę studentki wzornictwa przemysłowego na ASP w Gdańsku. W tym ciekawym okresie udało mi się stworzyć wraz z moją koleżanką, Małgorzatą Bylińską, zwycięską koncepcję zielonego biura przyszłości w konkursie firm Skanska i infuture hatalska, wraz z trzema studentami Politechniki Gdańskiej zajęłam pierwsze miejsce w warsztatach open midns konceptem zabawki dla osób niewidomych, w dyplomie magisterskim zaś rozważyłam techniczne możliwości i etyczne konsekwencje wykorzystywania odzwierzęcego materiału, jakim jest kazeina. Usłyszałam wówczas także niezliczoną ilość razy: „zrobione jest lepsze od idealnego”.
Zaczęłam więc robić kolejne rzeczy – a najbardziej pochłonęły mnie włókna.

I. wielonki, czyli ja: Martyna Skowrońska
wielonki to projekt dziewiarski jednej osoby, która nie tylko wymyśla każdy produkt, ale także swoje pomysły własnoręcznie wykonuje. Nie zlecam wykonawstwa dziewiarniom czy szwalniom i nie „dropshippinguję” – każdy udzierg powstaje pomiędzy moimi dwiema dłońmi w pracowni lub w podróży.
Zanim jednak odnalazłam spokój we włóczkach i rozgościłam się w rzeczywistości dziewiarskiej – pełnej kolorowych motków, różnej wielkości drutów i szydełek oraz zaszkicowanych pomysłami notesów – przebyłam dość długą drogę studentki wzornictwa przemysłowego na ASP w Gdańsku. W tym ciekawym okresie udało mi się stworzyć wraz z moją koleżanką, Małgorzatą Bylińską, zwycięską koncepcję zielonego biura przyszłości w konkursie firm Skanska i infuture hatalska, wraz z trzema studentami Politechniki Gdańskiej zajęłam pierwsze miejsce w warsztatach open midns konceptem zabawki dla osób niewidomych, w dyplomie magisterskim zaś rozważyłam techniczne możliwości i etyczne konsekwencje wykorzystywania odzwierzęcego materiału, jakim jest kazeina. Usłyszałam wówczas także niezliczoną ilość razy: „zrobione jest lepsze od idealnego”.
Zaczęłam więc robić kolejne rzeczy – a najbardziej pochłonęły mnie włókna.

II. wielonkowe dzieje





2021-2022
Po obronie wzorniczego magisterium wiedziona ciekawością i pasją przez chwilę studiowałam historię sztuki i filologię polską, w tle zaś wykonywałam pomniejsze zlecenia. Pod koniec 2021 roku dzięki inspiracji i pomocy ukochanej babci Halinki powstają wielonki – w listopadzie sprzedaję pierwsze kapturki, a na początku grudnia wybieram nazwę, która pozostanie ze mną na lata. Już wtedy pojawia się w identyfikacji wizualnej połączenie czerwieni i różu – jeden z wielonkowych znaków rozpoznawczych.
Kilka miesięcy później, w październiku 2022 roku, rejestruję domenę wielonki.pl i z pomocą męża* tworzę pierwszą odsłonę sklepu internetowego. Dziergam coraz więcej, do kapturków dołączają bonetki, zaczynam zgłębiać możliwości szydełka, ale znajduję także czas na czytanie i rysowanie, m.in. postaci noszących moje udziergi (zob. dół strony ;)).
Rysowanie ma w moim sercu szczególne miejsce i od początku szukam możliwości łączenia go z wielonkami. Jeszcze w 2022 roku organizuję pierwsze współprace z graficzkami – takie collaby są dla mnie do dziś bardzo ważne i co jakiś czas staram się o kolejne! Jako pierwsze dla wielonków rysowały Karolina Hayduchyk (@studio.hajka) i Jagoda Jankowska (@blueberry.kingdom). Pierwszy rok wielonków zamyka fotograficzna współpraca z Dominiką Wiśniewską (@wisniewska.fotografia). Zdjęcia z tej sesji ukazały się w Vigour Magazine ♥
* Rafał samemu walcząc z doktoratem będzie w kolejnych latach symbolicznie towarzyszył wielonkowej przygodzie i wspierał mnie (wraz z naszym kotkiem – Kreską) podczas największych wyzwań, np. budując gigantyczny stół do pracowni


2023
Pierwsza połowa 2023 roku to usprawnienia dla mnie i dla moich coraz liczniejszych klientów: w pracowni pojawia się specjalna lampa do wykonywania zdjęć produktowych, przebudowuję sklep internetowy, dopracowuję wygląd i zawartość paczek produktowych oraz opisy i instrukcje „obsługi” wełnianych i bawełnianych udziergów. Powoli do line-upu dołączają kolejne produkty: wykonywane na szydełku kapelusze, chustki oraz mniejsze akcesoria i dziergane czapki. Wciąż znajduję czas na tworzenie własnych rysunków i pocztówek, chociaż powoli zbliża się przełomowa i pracowita druga połowa roku.
W październiku 2023 roku, zainspirowana wyczesywanymi figurkami szydełkowanymi, które już od dłuższego czasu tworzy moja mama, zaczynam dziergać kapelusze, czapki, torebki, szaliki i kapturki z serii blurred, które szybko zyskują popularność. W tym momencie wiele się zmienia: w grudniu 2023 roku wielonki kończą dwa lata i od kilku miesięcy stały się moją pełnoetatową (czy raczej wieloetatową) pracą i rejestrowaną działalnością. Moje produkty trafiają do kilku concept store’ów w Polsce, wśród nich: Blask Store w Warszawie, miłość studio w Łodzi, good good we Wrocławiu. Organizuję kolejne współprace z graficzkami: z Natalią Koncą (@namazane) i z Joanną Wojniłko (@joannawojnilko). Rozbudowuję pracownię o nowe narzędzia: maszynę dziewiarską, ręczny linker do udziergów, oprogramowanie do projektowania dzianin, akcesoria do barwienia i przewijania włóczek.




2024-2025
W roku 2024 pojawiają się kolejne produkty: bonetki blurred, chustka Halinka, nowe kapturki z troczkami, prototypowe szydełkowane topy. Pod koniec zimy wykonałam pierwsze scrunchie BEZY – w następnych miesiącach tworzę kolejne i kolejne ich warianty kolorystyczne, a BEZY powoli stają się jednym z najczęściej sprzedających się produktów. Jako wielonki biorę udział w kolejnych współpracach z fotografami: Heleną Bromboszcz (@helenabromboszcz), Adą Zalewską (@ada.zalewska), Luizą Gardziel (@luizagardziel), Feed Me Lab (@feedmelab). Pod koniec roku przetłumaczyłam z Rafałem stronę sklepu na angielski i rozpoczęłam wysyłkę do państw EU. Jeszcze przed świętami 2024 zdążyłam przygotować system kartek podarunkowych, na których umieściłam grafiki Joanny Wojniłko.
Rok 2025 był niezwykle pracowity pod względem realizacji zamówień, ale wciąż także opracowuję nowe produkty. Powstają kolejne warianty dotychczasowych produktów, a także zupełnie nowe chustki Bebe, które wraz z BEZAMI stają się częścią trwającej do dziś współpracy z marką wasalaa. W drugiej połowie roku zaczynam tworzyć szczególnie ważne dla mnie limitowane ażurowe chusty, których kolekcję – zainspirowana tradycjami polskiego dziewiarstwa – staram się wciąż rozbudowywać. W wolnych chwilach powracam do rysowania – chociaż często kończy się ono szkicowaniem kolejnych wielonkowych pomysłów. A jest ich – z roku na rok – coraz więcej.
II. wielonkowe dzieje
2021-2022
Po obronie wzorniczego magisterium wiedziona ciekawością i pasją przez chwilę studiowałam historię sztuki i filologię polską, w tle zaś wykonywałam pomniejsze zlecenia. Pod koniec 2021 roku dzięki inspiracji i pomocy ukochanej babci Halinki powstają wielonki – w listopadzie sprzedaję pierwsze kapturki, a na początku grudnia wybieram nazwę, która pozostanie ze mną na lata. Już wtedy pojawia się w identyfikacji wizualnej połączenie czerwieni i różu – jeden z wielonkowych znaków rozpoznawczych.
Kilka miesięcy później, w październiku 2022 roku, rejestruję domenę wielonki.pl i z pomocą męża* tworzę pierwszą odsłonę sklepu internetowego. Dziergam coraz więcej, do kapturków dołączają bonetki, zaczynam zgłębiać możliwości szydełka, ale znajduję także czas na czytanie i rysowanie, m.in. postaci noszących moje udziergi.
* Rafał samemu walcząc z doktoratem będzie w kolejnych latach symbolicznie towarzyszył wielonkowej przygodzie i wspierał mnie (wraz z naszym kotkiem – Kreską) podczas największych wyzwań, np. budując gigantyczny stół do pracowni


2021-2022
Rysowanie ma w moim sercu szczególne miejsce i od początku szukam możliwości łączenia go z wielonkami. Jeszcze w 2022 roku organizuję pierwsze współprace z graficzkami – takie collaby są dla mnie do dziś bardzo ważne i co jakiś czas staram się o kolejne! Jako pierwsze dla wielonków rysowały Karolina Hayduchyk (@studio.hajka) i Jagoda Jankowska (@blueberry.kingdom). Pierwszy rok wielonków zamyka fotograficzna współpraca z Dominiką Wiśniewską (@wisniewska.fotografia). Zdjęcia z tej sesji ukazały się w Vigour Magazine ♥

2023
Pierwsza połowa 2023 roku to usprawnienia dla mnie i dla moich coraz liczniejszych klientów: w pracowni pojawia się specjalna lampa do wykonywania zdjęć produktowych, przebudowuję sklep internetowy, dopracowuję wygląd i zawartość paczek produktowych oraz opisy i instrukcje „obsługi” wełnianych i bawełnianych udziergów. Powoli do line-upu dołączają kolejne produkty: wykonywane na szydełku kapelusze, chustki oraz mniejsze akcesoria i dziergane czapki. Wciąż znajduję czas na tworzenie własnych rysunków i pocztówek, chociaż powoli zbliża się przełomowa i pracowita druga połowa roku.


2023
W październiku 2023 roku, zainspirowana wyczesywanymi figurkami szydełkowanymi, które już od dłuższego czasu tworzy moja mama, zaczynam dziergać kapelusze, czapki, torebki, szaliki i kapturki z serii blurred, które szybko zyskują popularność. W tym momencie wiele się zmienia: w grudniu 2023 roku wielonki kończą dwa lata i od kilku miesięcy stały się moją pełnoetatową (czy raczej wieloetatową) pracą i rejestrowaną działalnością. Moje produkty trafiają do kilku concept store’ów w Polsce, wśród nich: Blask Store w Warszawie, miłość studio w Łodzi, good good we Wrocławiu. Organizuję kolejne współprace z graficzkami: z Natalią Koncą (@namazane) i z Joanną Wojniłko (@joannawojnilko). Rozbudowuję pracownię o nowe narzędzia: maszynę dziewiarską, ręczny linker do udziergów, oprogramowanie do projektowania dzianin, akcesoria do barwienia i przewijania włóczek.


2024
W roku 2024 pojawiają się kolejne produkty: bonetki blurred, chustka Halinka, kapturki z troczkami, prototypowe szydełkowane topy. Pod koniec zimy wykonałam pierwsze scrunchie BEZY – w następnych miesiącach tworzę kolejne i kolejne ich warianty kolorystyczne, a BEZY powoli stają się jednym z najczęściej sprzedających się produktów. Jako wielonki biorę udział w kolejnych współpracach z fotografami: Heleną Bromboszcz (@helenabromboszcz), Adą Zalewską (@ada.zalewska), Luizą Gardziel (@luizagardziel), Feed Me Lab (@feedmelab). Pod koniec roku przetłumaczyłam z Rafałem stronę sklepu na angielski i rozpoczęłam wysyłkę do państw EU. Jeszcze przed świętami 2024 zdążyłam przygotować system kartek podarunkowych, na których umieściłam grafiki Joanny Wojniłko.


2025
Rok 2025 był niezwykle pracowity pod względem realizacji zamówień, ale wciąż opracowuję nowe produkty. Powstają kolejne warianty dotychczasowych produktów, a także zupełnie nowe chustki Bebe, które wraz z BEZAMI stają się częścią trwającej do dziś współpracy z marką wasalaa. W drugiej połowie roku zaczynam tworzyć szczególnie ważne dla mnie limitowane ażurowe chusty, których kolekcję – zainspirowana tradycjami polskiego dziewiarstwa – staram się wciąż rozbudowywać. W wolnych chwilach powracam do rysowania – często kończy się to szkicowaniem kolejnych wielonkowych pomysłów. A jest ich – z roku na rok – coraz więcej.

III. jak działają wielonki?






III. jak działają wielonki?









